Jak być FIT, a nie "skinny"?

Bezustannie słyszymy o zrzucaniu wagi, chudnięciu, walce z zalegającym tłuszczem – można wymieniać bez końca. O wiele mniej mówi się o tych, którzy z natury są szczupli, a czasem nawet zbyt szczupli, choć ich kondycja pozostawia sporo do życzenia. Pojawia się więc potrzeba wysmuklenia ciała, rzeźby i wzmocnienia mięśni, a czasem – zdrowego przytycia. Jak to wszystko pogodzić?

Jak sprawić, by szczupłe ciało wyglądało atrakcyjnie?

Nie masz problemów z nadwagą, ale chcesz ćwiczyć i wyglądać coraz lepiej? Chodząc na siłownię stawiaj sobie za cel rzeźbienie sylwetki. Treningi aerobowe, takie, jak orbitrek, zumba, bieganie na bieżni czy aerobik powinny znaleźć się w mniejszości w porównaniu do ćwiczeń siłowych. Warto w trakcie treningu porządnie się rozgrzać, a później ćwiczyć z ciężarkami, ciężarek własnego ciała, spróbować trenować na maszynach. Właśnie to z czasem sprawi, że ciało staje się jędrniejsze, a sylwetka smuklejsza.

Oczywiście najlepszą opcją będzie poproszenie trenera personalnego o pomoc w rozplanowaniu treningu. To da pewność, że cel zostanie osiągnięty, a czasem niełatwo samodzielnie rozplanować, jaki trening pozwoli nam pracować nad ciałem pod kątem zwiększania masy mięśniowej.

Odżywianie, czyli jak jeść, by nie chudnąć?

Brzmi… dziwnie? Jeżeli jesteś osobą, która nie chce chudnąć, zapewne dobrze wiesz, jak ciężko odżywiać się zdrowo i równocześnie przybierać na masie w kontrolowany sposób. Oczywiście nie chodzi o to, by jeść za dwóch. Nie warto również wprowadzać niezdrowego jedzenia, które u innych skutkują szybkim przybieraniem na wadze. W ten sposób nabawisz się jedynie nabawić się chorób.

Przede wszystkim – nie ominie cię wizyta u dietetyka. Możesz przeczytać „cały Internet”, ale w kwestii ustalenia odpowiedniej diety po prostu lepiej zdać się na pracę profesjonalisty. W odpowiednio dobranej diecie znajdzie się zapewne dużo białka, aby móc skutecznie zwiększyć przyrost masy mięśniowej.

Chcąc być „fit”, a nie „skinny” jedzenie musi stać się czynnością systematyczną. Nie wolno zapominać o śniadaniu, które jest pierwszą dawką węglowodanów, najlepiej złożonych. Mile widziane są owsianki z dostatkiem świeżych lub suszonych owoców. Równie dobrym rozwiązaniem będą jajka pod każdą postacią, w połączeniu z warzywami i pieczywem. Kolejnym krokiem będzie drugie śniadanie – idealny czas na koktajle i owoce.

Na obiad dobrze zjeść mięso, a jeszcze lepiej – ryby. Jeśli jesteś weganinem, postaraj się, aby posiłek zapewnił dużą dawkę białka, jak najlepiej przyswajalnego przez organizm.

Przed wieczorem nie zapomnij o przekąsce, a na kolację możesz znów zafundować sobie coś białkowego, na przykład serek wiejski z dodatkami albo sałatkę z czerwoną fasolą.

Pamiętaj o zdrowiu!

Wybieraj produkty nieprzetworzone, dostarczające ci mnóstwo witamin i minerałów. Unikaj słodzonych napojów, słodyczy, a zwróć szczególną uwagę na warzywa, owoce, chude białko (mięso, ryby, chude wędliny, jajka, strączki) i węglowodany złożone (płatki owsiane, brązowy ryż, pieczywo razowe). Odpowiednia dieta w połączeniu z treningami sprawi, że zamiast skinny staniesz się FIT! To brzmi obiecująco, prawda?